piątek, 16 czerwca 2017

Świat Dysku - kanapka BLT komendanta Vimesa



Ach, kto nie zna Pratchetta i jego Świata Dysku! W tych książkach znajdziemy pełno pysznych, często bardzo angielskich smakołyków.
Dzisiaj chciałam dać Wam coś prostego, ale na myśl o czym ślinianki same zaczynają wzmożoną produkcję..


"Vimes ostrożnie uniósł górną część kanapki z bekonem, sałatą i pomidorem, i uśmiechnął się w myślach. Dobra, niezawodna Cudo. Wiedziała, o co chodzi w BSP Vimesa. Chodziło o to, że trzeba unieść całkiem sporo kruchutkiego bekonu, żeby znaleźć smętne skulone jarzyny. Można nawet wcale ich nie zauważyć"
- Łups!


"- Jestem pewna, że próbujesz , Sam, ale wyglądasz raczej jak przerażające ostrzeżenie. kiedy ostatnio jadłeś?
- Zjadłem kanapkę z sałatą, pomidorem i bekonem, moja droga - odparł, próbując tonem zasugerować, że bekon był tylko dodatkiem, a nie grubym plastrem, ledwie przykrytym kromką chleba."
- Łups!

" Weszła Sybil z talerzem w reku.
- Za mało jesz, Sam - stwierdziła. - A tutejszy bufet to skandal. Wszystko tłuste i mączne.
- Obawiam się, że ludzie tak właśnie lubią -  wyjaśnił zawstydzony Vimes.
- Wyczyściłam przynajmniej termos na herbatę - dodała z satysfakcją.
- Wyczyściłaś termos? - szepnął głucho Vimes.
To jakby się dowiedzieć, że ktoś starł patynę z pięknego i starego dzieła sztuki.
- Tak. W środku był jak smoła. Na składzie nie macie tu porządnego jedzenia, ale udało mi się zrobić dla ciebie kanapkę z bekonem, pomidorem i sałatą.
- Dziękuję, moja droga.
Vimes ostrożnie uniósł złamanym ołówkiem brzeg kromki. Wewnątrz było chyba za dużo sałaty, czyli, inaczej mówiąc, była sałata. "
- Łups!


"- Sam, śniadanie! - zawołała Sybil od drzwi.
Vimesa ogarnęło straszne podejrzenie. Podbiegł do drugiego powozu, gdzie Marchewa mocował ostatni kufer.
- Kto pakował jedzenie? Sybil?
- Chyba tak, sir.
- Czy były tam... owoce? - Vimes postanowił zmierzyć sie z najgorszym.
- Wydaje mi się, że tak, sir. Nawet sporo. I jarzyn.
- Ale tez trochę bekonu, prawda? - Vimes niemal błagał. - Bardzo dobry na długie podróże jest bekon. Dobrze się wozi.
- Obawiam się, sir, że dzisiaj zostaje w domu - stwierdził Marchewa. - Muszę pana uprzedzić, sir, że lady Sibil odkryła ustalenia dotyczące kanapek z bekonem. Kazała panu przekazać, ze zabawa skończona, sir. [...]"
- Łups!


"[...] Przekaż proszę tym dżentelmenom, że potrzebna mi szybka łódź, dość szybka, żeby doścignąć tamten statek, i sprawną załogę. Chcę ich dostać teraz, a póki czekam, prosiłbym, żeby ktoś przyniósł mi czystą koszulę i kanapkę z bekonem... bez avec.
- Mają tu szybki kuter, komendancie, do ścigania przemytników.
- Świetnie. I załatw mi kordelas, zawsze chciałem go wypróbować. - Vimes zastanowił się chwilę. - niech będą jeszcze dwie dodatkowe kanapki z bekonem. I dużo kawy. i jeszcze jedna kanapkę. I jeszcze, Haddock, gdybyś zdołał gdzieś wygrzebać butelkę sławnego brązowego sosu Merkela i Stingbata, to przysięgam, że jak tylko skończysz tu staż, awansuję cie na pełnego sierżanta. Bo każdy, kto potrafi znaleźć uczciwy, porządny ankhmorporski sos w Quirmie, ojczyźnie pięciuset odmian przeklętego majonezu, i to jeszcze tak, żeby mu nikt nie napluł w oko, ten człowiek zasługuje na to, żeby być sierżantem w dowolnej formacji policyjnej.
I wtedy to, co go podtrzymywało, odpłynęło nagle. Sam Vimes upadł wolno na wznak, śniąc o kanapkach z bekonem i brązowym sosie.
[...]
Został ostrożnie postawiony na nogi przez p.o. kapitana Haddocka i doprowadzony chwiejnie do prymitywnego stołu, za którym kucharz pochylał się nad skwierczącymi składnikami kilku kanapek z bekonem na ciepło.
- trochę wrzeszczał, kiedy sie upierałem, żeby nie dodawał majonezu - tłumaczył Haddock - ale w tej chwili tutaj wolno panu wszytko komendancie. Mam też nieotwartą butelkę najlepszego sosu Merkela i Stingbata, sir, jedyną w mieście. Obawiam się, niestety, że będzie pan musiał jeść w drodze. Kucharz zapakuje te kanapki do kosza i doda kogącego węgla drzewnego, żeby były ciepłe."
- Niuch

 Kanapka BLT komendanta Vimesa

 


Składniki na jedną kanapkę;
- 2 kromki ulubionego chleba (ja użyłam rustykalnego. pasował mi wyglądem i klimatem)
- paczka boczku w plastrach (najlepiej surowy wędzony) - TAK paczka na jedną kanapkę ^^.
Jeśli wolicie możecie też ukroić grube plastru z kawałka boczku, albo użyć takiego w przyprawach na grilla ;)
- 1 (słownie JEDEN) plaster sałaty. Najlepiej jak najmniejszy
- 1 (jak wyżej) plaster pomidora. Jak wyżej.
- brązowy sos ( chyba że jesteś z Quirmu to avec)


Jeśli chodzi o sos to bazowałam na przepisach różnorakich na angielski sos brązowy (Brown Sauce) jednak kilka jego składników, przede wszystkim pasta z tamaryndowca, nie jest powszechnie dostępna. Postanowiłam więc tak ułożyć przepis, żeby składniki były dla każdego łatwo dostępne w każdym sklepie :) Efekt końcowy jest naprawdę smaczny :)

 Składniki na brązowy sos;
- 1 puszka pokrojonych pomidorów bez skórki
- 1 mała albo pół dużej cebuli, najlepiej czerwonej
- 60g suszonych daktyli
- 1 jabłko granny smith
- 2 łyżki brązowego cukru
- 1 łyżeczka melasy (jeśli nie chcesz kupować specjalnie tylko do tego przepisu, wymień na brązowy cukier ;) )
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 2 łyżeczki sosu worcestershire
- 1 łyżeczka musztardy

- sól
- pieprz cayenne
- papryka słodka



Jabłka i daktyle pokrój na drobno. Na niewielkiej porcji oleju podsmaż cebulkę aż się zeszkli a następnie dodaj cała resztę składników. Gotuj ok 30-40 minut na najmniejszym ogniu, aż masa się zredukuje i zgęstnieje. Mieszaj co jakiś czas coby się nie przypaliło! Zblenduj wszystko na gładką masę i przetrzyj porządnie przez sito aby uzyskać gładką konsystencję. Gotowe ;) Dobry zarówno na ciepło jak i zimno.


Moja wersja kanapek to ta wersja ze statku w Quirmie. Czyli grillowana. 
Na początek na suchej patelni wytop tłuszcz z bekonu. Brązowiutkie plasterki po odłożeniu z patelni zrobią się sztywne i chrupkie. Następnie na grillowej patelni, na tłuszczu pozostałym po bekonie zgrilluj kromki chleba z obydwu stron. Wewnętrzne strony kromki posmaruj brązowym sosem, poukładaj składniki i zamknij kanapkę (uff... skomplikowane prawda? ;p )

A tak całkiem poważnie to pamiętaj że to twoja kanapka. Jeśli masz ochotę dać milion sałaty i pomidora - śmiało, zrób to. Jeśli pochodzisz z Quirmu i wolisz avec (majonez) zamiast brązowego sosu - też przymkniemy na to oko. To Tobie ma smakować kanapka :)

Więc... Smacznego! OMNOMNOMNOMNOM!




2 komentarze:

  1. Kaja pozdrawiamy z samych fusow :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważaj na fusy z obcego miejsca,
    Bo bo mogą złamać nie tylko serca,
    Mogą też złamać Twoje zdrowie,
    To wielki ból, wyobraź to sobie.
    Szuflada nie jest puszką Pandory,
    Mieszkają tutaj przyjazne stwory.
    Byli tu także Paweł z Adamem,
    I powstał z tego słowny ramen,
    Pointa jest taka - sobie i wam,
    Życzę wszech zdrowia, param param.

    (czyli znaleźliśmy list w samych fusach)

    OdpowiedzUsuń